Pierwszy Queer Tattoo Day w Szczecinie [Relacja]

Kwiaty, okno, robaczek w zapalniczce. Błękitny diabełek zalany łzami. Anatomiczne serce, prostą kreską narysowany jednorożec. Napisy: “I love my wife” “I love my husband”, “♀+♀=♥”, “♂+♂=♥” lub bardziej abstrakcyjne “Weź się”, albo “Chyba ty”. Młodzi ludzie oglądają przyklejone na ścianie projekty tatuaży. Dziewczyna w długich dredach siedzi już na kozetce, a na jej łydce Maciej dziara pajączka przyczajonego w środku swej sieci.

Nie jest to jednak zwykły dzień w studiu – dziś Dobra Żona, Hawaje Tattoo i Marcelina Falewicz tatuują charytatywnie. Wszystkie zebrane w w ten sposób pieniądze trafiają do Stowarzyszenia Lambda Szczecin, na rzecz kosztów organizacji szczecińskiego Marszu Równości.

Dennis jeszcze nie ma tatuażu. Wybiera krajobraz kojarzący się z mandalą jin-jang. W chwili gdy po przygotowaniu Marcelina pochyla się już z maszynką w dłoni nad jego ramieniem, Dennis mówi: – A właściwie zapomniałem zapytać, czy to boli? – Boli – odpowiada z uśmiechem jasnowłosa artystka i czyni swoją powinność 🙂

Następna w kolejce jest energiczna, wesoła Ula. Na wewnętrznej stronie jej przedramienia powstaje smutny diabełek z kwiatkiem. To także jej pierwszy raz. Jak się czujesz – pytają zaniepokojeni koledzy. – Super, to bardzo relaksujące – odpowiada rozpromieniona Ula, nie przestając się uśmiechać.

Para młodych dziewczyn przyjechała na benefit aż ze Słupska. Podczas gdy jedna jest dziarana, druga trzyma ją za rękę, a potem zmiana. Na ramieniu jednej z nich Natalia tworzy “Love is love” z dwoma połączonymi symbolami Wenus. Po nich w kolejce czeka brunetka w koszulce Przystanku Woodstock, która przyszła tu ze swoim chłopakiem. Nowy napis, na jej udzie brzmi “weź się”. – – Mam nadzieję, że mama nie zauważy, bo mnie zabije – śmieje się. – Obiecałam jej, że nie zrobię żadnej nowej dziary, dopóki nie pójdę na studia. – Już zdałaś, no to tak jak byś już poszła – mówię. – Hehe, w sumie tak. Super wyszło, że na studia wyjeżdżamy do Wrocławia pod koniec września. Dzięki temu będziemy zarówno na Marszu Równości tu w Szczecinie, jak i na wrocławskim, który jest w październiku.

W to ciepłe niedzielne popołudnie 19 sierpnia powstało kilkanaście nowych dziar. Dzięki pracy osób wykonujących tatuaże zebrano 1650 zł. “To nasz wkład w lepsze, bardziej otwarte społeczeństwo” podsumowuje Natalia, pomysłodawczyni imprezy.

Marsz Równości przejdzie ulicami Szczecina 15 września. Towarzyszyć mu będzie impreza piknikowo-kulturalna Szczecin Pride Festival. Wszystkich zwolenników miłości, równości i tolerancji zaprasza Stowarzyszenie Lambda Szczecin.


Dennis Kruk

Dennis Kruk